„Ale przetrwam i może czegoś się po drodze nauczę”. Jej słowa były starannie dobrane, ani buntownicze, ani uległe. Emanowały subtelną siłą. Silas spojrzał na nią, lekko mrużąc oczy, a potem je rozluźniając. „Większość tych, którzy tu zostali wysłani, załamuje się. Ale widzę, że tobie się nie uda. Uważnie obserwuj. Naucz się zasad”.
I możesz wytrzymać dłużej, niż się spodziewają. Od tamtej pory zrozumiał pierwszą zasadę obozu. Władza nie była narzucana wyłącznie za pomocą łańcuchów. Była mieszanką strachu, szacunku i obserwacji. Aby przetrwać, potrzebował wszystkich trzech. Kolejne dni były delikatnym tańcem. Poznał zwyczaje niewolników, sposób, w jaki dzielili się zadaniami, subtelne hierarchie, które decydowały, kto mówi, kto słucha, a kto działa.
Wszystkie zapisy zapisane, skatalogowane i zapamiętane. Wszystkie twoje straże, wszystkie twoje gesty, wszystkie twoje rozmowy będą lekcją. Kredo mojego ojca było dla condannata, ale ja po cichu je przyswajałem w sposób, który dla ciebie stworzyłem. Jest pomeriggio, ale to tylko dieta tramontava i jest lato, ale zwróć uwagę na pierwszą crepę w systemie.