Jeśli podasz ją na ciepło, odrobina cynamonu zdziała cuda. Wolisz na zimno? Odstaw owsiankę na chwilę, a następnie dodaj kleks bitej śmietany lub odrobinę mleka. Smakuje zaskakująco współcześnie, niczym nostalgiczny kuzyn budyniu ryżowego, a nawet holenderska interpretacja współczesnych trendów budyniowych.
Dlaczego zniknęło z pieca
Po wojnie holenderski stół obiadowy gwałtownie się zmienił. Supermarkety zapełniły się chłodzonymi deserami, cukier był używany obficie, a wpływy zagraniczne zyskały na popularności. Szybkie, luksusowe i gotowe dania stały się normą. Garnek wolno gotującej się kaszy jęczmiennej ustąpił miejsca jogurtowi, budyniowi i lodom.
Mimo to kleik wodny przetrwał w niektórych częściach Groningen, Drenthe i Fryzji. Można go było znaleźć na regionalnych targowiskach lub w restauracjach, które świadomie pielęgnują to, co jest niemal zapomniane.