Unikalna technika podpór – ogórki są podwiązywane pionowo, nie do tradycyjnych kratownic, ale do specjalnych trójkątnych konstrukcji. Zapobiega to nadmiernemu zagęszczeniu liści i zmniejsza ryzyko chorób grzybowych.
Słoma ściółkowa pomaga utrzymać wilgoć i chroni rośliny przed przegrzaniem.
Muszę
przyznać, że założenie tego systemu nie było łatwe.
Znalezienie odpowiednich składników do gleby – W naszym klimacie włókno kokosowe nie jest zbyt popularne, dlatego zastąpiłem je drobnymi trocinami, które wcześniej namoczyłem w roztworze nawozu.
Dostosowanie podlewania – Przyzwyczaiłam się do codziennego podlewania ogórków, co doprowadziło do gnicia korzeni. Zgodnie z japońską metodą podlewa się rzadziej, ale dokładnie.
Cierpliwość – Czekanie, aż sadzonki nabiorą wigoru, było trudne, ale było warto! Sadzonki urosły grubsze niż palec, a ogórki, które zebrałam, były dokładnie takie, jakich chciałam.