Latem, gdy jest gorąco, rośliny mają się na czym oprzeć. Słońce mocno pali, gleba szybko wysycha, a piękne kwiaty i krzewy mogą przez to znacznie ucierpieć. Natychmiastowe podlewanie wydaje się logiczne, ale nie zawsze jest to najlepszy wybór. Według ogrodnika Huiba Schuttela, znanego z programu *Eigen Huis & Tuin: Lekker Leven*, liczy się nie tylko ilość wody, ale przede wszystkim pora, w której ją podlewamy. To właśnie ona może decydować o tym, czy ogród będzie zdrowy, czy poparzone liście.
Podlewanie w środku dnia to zły pomysł.
Można by pomyśleć, że trzeba natychmiast pomóc roślinom, gdy tylko zauważy się, że więdną na słońcu. Jednak Huib Schuttel odradza to. Podlewanie w godzinach największego nasłonecznienia jest mało przydatne. „W środku dnia większość wody paruje natychmiast po zetknięciu z ziemią” – wyjaśnia. „A co gorsza: krople wody pozostające na liściach mogą działać jak szkło powiększające. W rezultacie rośliny mogą się poparzyć”.
Według Huiba, podlewając, zawsze należy kierować wodę do korzeni. Same liście nie są spragnione, ale korzenie, które znajdują się głęboko w ziemi. Podlewanie liści szybko wysycha i grozi uszkodzeniem rośliny. Dotyczy to również trawy. Podlewanie w ciągu dnia nie tylko marnuje wodę, ale także może prowadzić do powstawania oparzeń. Nawet rośliny stojące w cieniu lub pod parasolem cierpią z powodu parowania w upały. Dlatego cierpliwość jest w tym przypadku najlepszym rozwiązaniem.
Przeczytaj więcej…